poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Elif Şafak "Pchli pałac" (tłum. Anna Akbike Sulimowicz)

"Pchli pałac" to powieść mojej ulubionej tureckiej pisarki Elif Şafak, której akcja toczy się w Stambule, w dawno zbudowanym pałacu Bonbon Palace – kamienicy zamieszkałej przez dziesięć różnych rodzin i osób, z których każda ma swoją historię, tajemnicę, słabości i radości. Pałac zbudowano na ruinach dwóch cmentarzy: muzułmańskiego i ormiańskiego, co już od samego początku nadaje miejscu aurę historycznej niejasności, nakładającej się na współczesność.

Książka łączy elementy groteski, humoru, realizmu magicznego, społecznego komentarza i psychologii jednostek. Opowieści poszczególnych mieszkańców przeplatają się, odsłaniając rozmaite aspekty życia społecznego i tożsamości w Stambule. W miarę postępu narracji bohaterowie stają w obliczu wspólnego problemu – którąś z bardziej namacalnych niedogodności: śmieci walających się wokół budynku, plag insektów, zapachu, higieny etc. Problem balansuje między trywialnością a metaforą większych problemów miejskiego życia i nierówności społecznych.

Postaci poszczególnych bohaterów są bardzo heterogeniczne: są mieszkańcy, którzy mają obsesje, są frustracje, pragnienia, tęsknoty. Jest tu kobieta obsesyjnie dbająca o czystość (higiena) i jej córka borykająca się z problemami (np. wszami), obok nich - były Żyd szukający miłości, "niebieska kochanka” (Blue Mistress), piękna kobieta z tajemniczą przeszłością, która oczekuje miłości, albo wykładowca filozofii, alkoholik, o skomplikowanych relacjach osobistych i emocjonalnych.

Narracja jest bardzo fragmentaryczna: każdy rozdział koncentruje się na innych lokatorach, ich życiu codziennym, przeszłości, ich fantazjach albo obawach. Całość tworzy mozaikę ludzkich losów w obrębie jednego budynku, który staje się mikroświatem – Stambułu w miniaturze.

Fakt, że kamienica wybudowana jest na cmentarzach stanowi bardzo silny symbol: pamięć o przeszłości, której nie da się całkowicie zakopać, a także konflikty tożsamościowe (muzełmańska / ormiańska przeszłość) oraz kwestie migracji (właścicielem był rosyjski emigrant). W powieści pojawiają się ponadto motywy walki o pamięć, o godność, o miejsce w mieście, w którym historia nakłada się na to, co nowe i często nieregularne. Istnieje także wątek laickiego, świeckiego państwa i jego napięć wobec tradycji, religii, wspólnot mniejszościowych. 

Opinie krytyków często akcentują fakt, że Şafak stosuje groteskę – pomieszańce humoru i tragedii, absurdalnych sytuacji (np. walka ze śmieciami, insekty, zapachy) oraz codziennych frustracji mieszkańców. To wszystko ma być nie tylko efektowne, ale ma służyć ukazaniu społecznych nierówności, alienacji jednostek wobec oczekiwań społecznych i norm.

Książka ma strukturę wielogłosową – narrator często zmienia perspektywę, każdy mieszkaniec wnosi swoją historię. Często fragmenty opowieściami wewnątrz opowieści (powieść szkatułkowa), które splatają się z historią budynku, miasta. Pojawia się tu także motyw cykliczności: pewne elementy powtarzają się – konflikty, plotki, awarie, zapachy, pojawianie się insektów, co ma nawiązywać do sufickiej koncepcji czasu i rytuałów (np. Mevleviego tańca wirujących derwiszy). Nadaje to książce głębszy metafizyczny wymiar. 

Nawet jeśli niektóre historie wydają się epizodyczne, to jednak barwność mieszkańców, ich marzeń, słabości, sprawiają, że Bonbon Palace jako zbiorowość jest fascynującym miejscem. Stambuł jako miasto jest w tej powieści bohaterem niemniej ważnym niż mieszkańcy – jego sprzeczności, historia, mieszanka kultur, religii, przeszłości i teraźniejszości. Książka dobrze oddaje tę specyfikę. Świetnie służy temu bogaty i barwny styl: pełen humoru, żywych obrazów, metafor, przeplatania tragizmu i komizmu. Elementy realizmu magicznego i groteski sprawiają, że codzienność nabiera wymiaru symbolicznego. 

Niejakimi słabościami książki może być dość silne rozproszenie fabuły, wielość postaci i wątków, które nie zawsze zdają się dobrze łączyć prowadząc do mocnego zakończenia. Prowadzi to do „braku napięcia” fabularnego – wiele zdarzeń to obserwacje, epizody, mniej dynamicznych scen. Pewne opisy bywają długie, wręcz nużące, a zakończenie pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu (niektóre wątki sprawiają wrażenie niedomkniętych). 


 

środa, 23 kwietnia 2025

Sylvia Plath „Szklany klosz” (tłum. Mira Michałowska)

"Szklany klosz" Sylvii Plath po raz pierwszy wydany został w 1963 roku (pod pseudonimem Victoria Lucas) i była to jedyna powieść tej autorki. Ma charakter mocno autobiograficzny: główna bohaterka, Esther Greenwood, przeżywa załamanie psychiczne, które w pewnym stopniu odzwierciedla doświadczenia samej Plath. Stąd też dominująca tematyka książki: depersonalizacja, presja społeczna wobec kobiet (role, oczekiwania), izolacja, choroba psychiczna, próby samobójcze, a wreszcie obszaerna krytyka konwencji społecznych lat 50. w USA.
Esther Greenwood jest młodą kobietą – utalentowaną, pełną ambicji – która otrzymuje stypendium i możliwość odbycia stażu w magazynie "Ladies’ Day" w Nowym Jorku. To doświadczenie, choć z pozoru prestiżowe, zamiast dawać spełnienie, pogłębia jej poczucie alienacji i bezsensu. Esther stopniowo traci poczucie kierunku, czuje, że świat kobiecych oczekiwań ją ogranicza, a role, jakie narzuca społeczeństwo, nie dają jej miejsca dla własnej tożsamości.

Po powrocie do domu – ze względu na niezakwalifikowanie się na warsztaty pisarskie, ale też przez narastające problemy emocjonalne – Esther pogrąża się w depresji. W kolejnych etapach doświadcza nasilenia objawów: problemy ze snem, utratą apetytu, przestaje dbać o siebie, traci zdolność koncentracji. W kulminacyjnej części dokonuje kilku prób samobójczych, trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam przechodzi przez leczenie (terapia szokowa, obserwacje, rozmowy), spotyka lekarzy i terapeutów, którzy próbują pomóc jej wyjść ze stanu rozpaczy.

Książka kończy się w sposób otwarty: Esther staje przed komisją lekarską, która ma zdecydować, czy może opuścić instytucję psychiatryczną i wrócić do normalnego życia. Nie jest jasne, jak daleko doszła jej rekonwalescencja – czy uda się jej naprawdę wydostać spod owego szklanego klosza.

Tytułowa metafora szklanego klosza symbolizuje stan psychiczny Esther – poczucie duszenia się, ograniczenia, braku powietrza, niemożność wzięcia oddechu. To nie dosłowna klatka, ale subiektywny stan, w którym bohaterka nie może „odciąć się” od świata, ale jednocześnie nie może z nim żyć. To odczucie nasilają presje społeczne i role płciowe - Esther żyje w czasach, kiedy kobiety miały jasno wyznaczone oczekiwania: mąż, dom, dzieci. Z jednej strony pragnie kariery, życia twórczego, samorealizacji; z drugiej – doświadcza wymagań, które ją ograniczają, krytyki, a w efekcie konfliktów między tym, czego pragnie, a tym, co jest uważane za odpowiednie. Dylemat Esther dotyczy więc nie tylko choroby psychicznej, ale także konfliktu kulturowego, tożsamościowego.

Plath pokazuje depresję bardzo realistycznie, z detalami takich psychicznych objawów, jak izolacja, myśli samobójcze, lęk, poczucie nierealności świata, wypalenie emocjonalne. To nie jest melodramatyczne przedstawienie, ale intymny, bardzo osobisty głos Esther – jej monolog wewnętrzny, wątpliwości, paranoje, poczucie winy i beznadziei. To odczucie potęguje narracja pierwszoosobowa, bardzo subiektywna, skupiona na percepcji Esther. Język często jest prosty, bardzo cierpki, z momentami pięknie literackimi, szczególnie w opisach doznań, emocji, ale też w zwykłych rzeczach – codziennych fragmentach życia, które nagle stają się pełne znaczeń. Istotną rolę odgrywają retrospekcje, wewnętrzne monologi, skoki między stanami psychicznymi bohaterki.

Książka zawiera też momenty ciszy przeplatane chwilami narastającego napięcia. W miarę jak Esther pogrąża się w depresji, narracja staje się bardziej fragmentaryczna, mniej chronologiczna. Ton – na początku bardziej ironiczny, czasem cyniczny, obserwacyjny – stopniowo przechodzi w głęboki, smutny, momentami przerażający. Brak prostego zakończenia potęguje realistyczne doświadczenie psychicznego załamania.

Nie jest to powierzchowna historia depresji, lecz wnikliwa analiza tego, jak to naprawdę może wyglądać, jak choroba przenika codzienność. Dodatkowo osadzenie tej depresji w kontekście społecznych oczekiwań wobec kobiet w Ameryce lat 50. sprawia, że książka nabiera silnego wymiaru feministycznego, socjologicznego, psychologicznego.

Oczywiście wiele doświadczeń Esther utraciło już swój uniwersalny wymiar (kontekst lat 50., USA, oczekiwania społeczne tamtych czasów), co nieco zmieniło się w kwestiach seksualności, dostępu do antykoncepcji, społecznej roli kobiet. A jednak świat nie zmienia się tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyły i wiele presji wobec kobiet jest wciąż obecnych. Zapewne dlatego "Szklany klosz" od lat jest uznawany za klasykę literatury XX wieku, ważną zarówno jako dokument psychiczny, jak i krytyka kulturowa. Książka stała się lekturą ważną dla młodych kobiet, osób doświadczających problemów psychicznych, dla tych, którzy czują się rozdwojeni między tym, czego oczekuje od nich społeczeństwo, a tym, czego pragną sami. Ponadto znaczenie tej powieści wzrosło z czasem – szczególnie wysoka ocena jej formy introspekcyjnej, która czyni tę książkę uniwersalną, ponadczasową.

Czytając "Szklany klosz", trudno nie czuć się poruszonym. Esther staje się kimś, z kim można się identyfikować – przynajmniej częściowo – zwłaszcza jeśli w życiu miało się momenty zawieszenia, zagubienia, poczucia, że trzeba raz po raz wybierać, a każda ścieżka niesie stratę. Książka nie daje prostych odpowiedzi, ale daje poczucie, że nie jesteś sam – że są inni, którzy doświadczyli czegoś podobnego. To jej wielka siła.

Lektura tej powieści nie jest rozrywką, lecz doświadczeniem. Książka angażuje psychicznie, emocjonalnie i intelektualnie. Pokazuje mroki depresji i to jak trudno przebić się przez metaforyczny klosz. Zostawia wrażenie niepokoju, skłania do refleksji nad sobą, nad tym, co znaczy być człowiekiem, młodą kobietą, człowiekiem w społeczeństwie oczekiwań, w świecie, w którym bycie „samą sobą” bywa trudne.


 

poniedziałek, 24 marca 2025

Max Gladstone, Amal El-Mohtar "Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu" (tłum. Anna Warso)

Krótka, epistolarna powieść science-fiction, w której dwie agentki należące do przeciwstawnych, czasowo-manipulujących frakcji prowadzą ze sobą korespondencję — od zaczepnej prowokacji, przez wnikliwą zabawę językiem, aż po pełne ryzyka przyznanie się do uczucia. Sama fabuła jest zwięzła: Red i Blue przemykają przez linie czasu, poprawiając (lub psując) wydarzenia na rzecz swoich mocodawców, lecz ich listy stopniowo stają się polem intymnego dialogu, w którym rodzi się miłość, zdrada i wybór. 

Najsilniejszą stroną tej powieści jest język — gęsty, metaforyczny, momentami niemal poetycki. Autorzy stosują styl, który przypomina wymianę listów: każda notatka ma swój nastrój, rytm i obrazowość. To nie jest powieść akcji w klasycznym sensie; to raczej sztuka tworzenia świata poprzez skondensowane obrazy i tropy, które czytelnik musi dopisać samodzielnie. Warstwa językowa — muzyka zdań, zapadające w pamięć metafory — czyni lekturę wyjątkową.

Ciekawym aspektem jest proces powstania książki: Red i Blue mają różne „głosy” — i to nie przypadek. Autorzy rozdzielili kreację postaci: Amal El-Mohtar pisała listy Blue, a Max Gladstone — Red, co nadało każdej postaci spójny lecz odmienny charakter. W wywiadach opisywali, że mieli zarysy fabularne, ale dużą część reakcji i emocji budowali na prawdziwym zaskoczeniu, wymieniając się tekstami i dopracowując sceny w odpowiedzi na to, co dawał od siebie partner/partnerka. Ten warsztatowy szczegół tłumaczy, dlaczego "konkurs głosów" jest tak efektywny — to jest autentycznie dialog dwóch odrębnych podmiotów lirycznych.

Tematycznie powieść stanowi mieszankę miłości i tęsknoty, splatających się z polityką czasu, odpowiedzialnością za zaburzanie biegu historii i pytaniem o to, czy wolno igrać z losem. Książka stawia też metafizyczne pytania o tożsamość: czy agentka, która przez całe życie służy interesom imperium, może wybrać inną lojalność? Jaką cenę ma sprzeniewierzenie się własnym ramom czasowym?

Z drugiej strony forma ma swoje ograniczenia. Epistolarność i poetycki charakter sprawiają, że narracja bywa fragmentaryczna; dla czytelników oczekujących pełnego, rozbudowanego świata czy misternych wyjaśnień mechaniki „wojny czasu” niektóre wątki mogą pozostać zaledwie zarysami. Powieść — choć intensywna — jest krótka i niekiedy zbyt eliptyczna; jej siła leży w sugestii, nie w rozpracowaniu konsekwencji świata przedstawionego. To cecha, która jednych zachwyci (subtelność, miejsce na domysły), innych może frustrować (brak klarowności).

Środowisko science-fiction doceniło zarówno walory literackie, jak i świeżość formy. Jest to na pewno rzecz dla czytelników, którzy lubią eksperyment z formą, subtelne, „poetyckie” science-fiction i relacje uczuciowe rozpisane niemal wyłącznie w słowie. Podsumowując: jest to krótkie, pięknie napisane i często wzruszające studium miłości na tle konfliktu o tkankę czasu. Lektura intensywna, wymagająca, ale dająca wiele przyjemności.


 

niedziela, 23 marca 2025

Radek Rak „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”

Niesamowita powieść, która łączy elementy realizmu magicznego z głęboką refleksją nad historią, społeczeństwem i tożsamością narodową. Akcja powieści toczy się w XIX-wiecznej Galicji, gdzie śledzimy losy Jakóba Szeli, przywódcy chłopskiego podczas rabacji galicyjskiej w 1846 roku. Jednak autor nie powtarza tu znanej nam dobrze opowieści nauczanej na lekcjach historii, lecz tworzy alternatywną rzeczywistość, w której historia splata się z mitologią, a postacie historyczne z fikcyjnymi. Narracja jest wielowątkowa i nielinearna, co pozwala na lepsze poznanie motywacji bohaterów.

Powieść porusza kwestie społeczne, polityczne i egzystencjalne. Jest tam zarówno brutalność systemu feudalnego, jak i nierówności społeczne, mechanizmy władzy i oporu. Jednak Rak unika jednoznacznych ocen; przedstawia bohaterów z ich słabościami i sprzecznościami, są oni dzięki temu bardziej wiarygodni. Motyw wężowego serca, obecny w tytule, symbolizuje zarówno zdradę, jak i odkupienie, a także niejednoznaczność ludzkiej natury.

Najwspanialszy w tej powieści jest język: bogaty, poetycki i pełen symboliki. Tworzy to unikatowy klimat powieści. Opisy przyrody, obrzędów ludowych czy codziennego życia są pełne detali, co pozwala poczuć atmosferę XIX-wiecznej Galicji. Ale jest także humor, groteska i absurd, a elementy tradycji łączą się pięknie z nowatorskim podejściem do opowiadania historii. Niewątpliwie jest to książka, która wymaga zaangażowania i refleksji. Bawi, ale i zmusza do myślenia - warto ją spokojnie smakować.


 

poniedziałek, 24 lutego 2025

Elif Şafak "Sufi" (tłum. Anna Akbike Sulimowicz)

„Sufi” to jedna z wczesnych powieści Elif Şafak (wydana w 1997 roku w Turcji), w której autorka zaczyna wyraźniej eksplorować swoje fascynacje sufizmem, mistycyzmem, tożsamością i płynnością cielesności i duchowości. Powieść prezentuje mieszankę realizmu magicznego, alegorii i symbolizmu, łącząc tradycję islamską z literaturą bardziej eksperymentalną.

Centralnym bohaterem książki (w oryginale - bohaterem tytułowym) jest Pinhan – dziecko o dwoistej naturze, które wychowuje się wśród derwiszów/sufich. Jego tożsamość jest ambiwalentna – pod względem cielesnym, społecznym, duchowym – co staje się osią poszukiwań. Pinhan dorasta w tekce (derwiszowym klasztorze), obserwując życie bractwa, biorąc udział w rytuałach, zajmując się naturą, medytacją, rozmowami z mistrzami duchowymi. Dürri Baba, jego przewodnik duchowy (mistrz), nadaje bohaterowi jego imię („Pinhan” – oznacza ukryty, schowany). Mistrz pełni rolę mentora i przewodnika w drodze duchowej. Pojawiają się także inne postacie: mieszkańcy Stambułu, mieszkańcy mahalli (dzielnicy), Sarkli Karşı, Staruchy, elementy ludowej mądrości, legend, magii, amuletów, dżinów – co dodaje opowieści warstwę baśniową i magiczną. 

Narracja to wędrówka – zarówno geograficzna (Pinhan opuszcza tekę, podróżuje) jak i duchowa/emocjonalna: poszukiwanie sensu, własnej natury, granic pomiędzy widzialnym i niewidzialnym, cielesnością a duchowością. Główne tematy i motywy, które czynią "Sufiego" powieścią szczególnie interesującą to:

1. Płynność tożsamości, androgynia - Pinhan jako postać „o dwoistej naturze” jest odbiciem motywu, który przewija się w literaturze mistycznej: ciało‐dusza, męskość‐żeńskość, cielesność i duch. Przez tę ambiwalencję bohater staje się przestrzenią dla pytania o to, co ukryte, co zakryte. To nie tylko metafora, ale realny aspekt doświadczeń bohatera.

2. Mistyczne poszukiwanie drogi - sufizm w tej powieści nie jest tylko dekoracją – to ramy świata, w którym bohater żyje, doświadcza i rozwija się. Poszukiwanie Boga, transcendencji, przekraczanie ego, ćwiczenie duchowe, rytuały, rozmowy z mistrzami – to wszystko składa się na mistyczną drogę.

3. Archetypy: ukryty/ujawniony, podróż, labirynt, próba, przewodnik, transformacja. Archetypiczne symbole służą do budowania głębszego wymiaru: co znaczy być człowiekiem pomiędzy światami, co to znaczy żyć w ukryciu i jednocześnie dążyć do światła.

4. Język i struktura narracyjna - autorka używa różnorodnych technik formalnych.: np. typografia jako element narracji (np. teksty, fragmenty, w których zmienia się wielkość liter, sposób pisowni, łączenie słów, odstępy) – to ma wpływ nie tylko na estetykę, ale na sposób, w jaki czytelnik doświadcza tekstu. Dodatkowo, opisy przyrody, zapachów, barw, dźwięków są bardzo wyraziste – narracja angażuje zmysły, buduje atmosferę mistyczną, ale też historyczną, osnutą legendą.

5. Konfrontacja tradycji i współczesności / Religii ortodoksyjnej a mistycyzmu - chociaż "Sufi" to przede wszystkim powieść osadzona w świecie derwiszów, to badacze zauważają, że Şafak już tu zaczyna dotykać kwestii, które później rozwija bardziej dobitnie: jak opresyjna bywa tradycja religijna, jak instytucjonalizacja wierzeń koliduje z duchowym przeżyciem, z jakimi ograniczeniami spotykają się kobiety i mniejszości. Motyw ciała, płci, cielesnej tożsamości staje się w tej powieści elementem krytyki patriarchatu.

Jedną z największych zalet książki jest sposób, w jaki Şafak buduje świat suficki – pełen tajemnicy, magii, prastarych wierzeń i mitów. Dzięki temu lektura staje się doświadczeniem niemal mistycznym, nie tylko intelektualnym. Opowieści o dżinach, amuletach, wiedźmach oraz baśniowe elementy nadają książce wymiar „opowieści z tysiąca i jednej nocy”.

Postać Pinhan jest skomplikowana, wielowarstwowa. Tożsamość cielesna, duchowa, społeczna – wszystko to miesza się. Nie dostajemy prostego podziału (męskie/żeńskie, dobre/złe), lecz przestrzeń do zastanowienia się nad tym, kim jest i co to znaczy być człowiekiem „w ukryciu”. Takie potraktowanie tożsamości jest odważne, szczególnie w kontekście tureckim w latach dziewięćdziesiątych.

Oczywiście można zarzucić, że mejscami ton powieści jest nieco naiwny a baśniowe wstawki bywają co prawda urzekające, ale też mogą wpływać na to, iż opowieść traci czasem głębokość realistycznej psychologii. Realizm magiczny bywa tak bujny, że czytelnik może poczuć przesyt lub tęsknotę za bardziej realistycznymi bohaterami. Brakuje tu także mocnego zakotwiczenia historycznego (w porównaniu z późniejszymi powieściami Şafak). Niektóre postaci służą głównie jako nośniki symboli lub alegorii, nież pełnokrwiste postaci.

Niemniej ta wczesna powieść od razu wskazuje, że pisarstwo Şafak interesuje się tym, co ukryte – i nie chodzi tylko o sekrety mistyki, ale głównie o to, co marginalne w społeczeństwie: tożsamość płciowa, heterodoksja religijna, ludowe wierzenia, magia. W późniejszych powieściach te tematy są rozwijane (np. religiijność, konflikt tradycji vs nowoczesności, prawa kobiet, mieszanie kultur).


 

sobota, 22 lutego 2025

Susan Pinker "Paradoks płci" (tłum. Elżbieta Smoleńska)

Susan Pinker w "Paradoksie płci" stawia pytanie: skoro dziewczynki osiągają w szkołach wyniki często lepsze od chłopców, dlaczego to mężczyźni dominują w najwyższych pozycjach nauki, biznesu i władzy? Odpowiedź proponowana przez autorkę jest prowokująca i wielowymiarowa — nie sprowadza się ani do prostego „kulturowego patriarchatu”, ani do bezdusznego biologicznego determinizmu. Pinker eksploruje powiązania między różnicami w rozkładzie cech, rolą zainteresowań i ryzyka, oraz wpływem środowiska na konkretne trajektorie życiowe. Źródłem jej opowieści są zarówno badania empiryczne, jak i liczne studia przypadku.

Siła książki tkwi w narracyjnym talencie Pinker — łączy ona statystyki z historiami ludzi (utalentowanych kobiet, „skrajnych” mężczyzn, nauczycieli, rodziców), co sprawia, że lektura jest niezwykle angażująca. Autorka przywołuje wyniki badań neurologicznych, psychologicznych i demograficznych, by pokazać, że różnice płciowe bywają subtelne, ale kumulują się w sposób, który przekłada się na nierównomierne rozmieszczenie ludzi na szczytach różnych dziedzin. Równocześnie Pinker broni tezy, że nie chodzi o „gorszość” ani „lepszość” którejkolwiek płci, lecz o inne preferencje i strategie życiowe.

Książka nie unika kontrowersji. Krytycy zarzucali Pinker, że zbyt daleko posuwa się w upatrywaniu przyczyn w biologii, ignorując mechanizmy strukturalne i społeczne, które nadal utrudniają kobietom pełny dostęp do władzy i zasobów. Z drugiej strony zwolennicy chwalili ją za odsunięcie ideologicznych okularów i przyjrzenie się dowodom bez uprzedzeń. Wartość książki polega na otwarciu dyskusji — nawet jeśli nie rozstrzyga ona sporu o przyczyny w sposób ostateczny.

Metodologicznie Pinker korzysta z badań różnego typu, co jest jednocześnie plusem i minusem: mnogość źródeł daje przekonujący obraz zjawiska, ale też sprawia, że argumentacja nie zawsze trzyma jednolite kryteria dowodowe. Interpretacja tych statystyk (np. znaczenie ekstremów w rozkładach) wymaga ostrożności, a pojedyncze badanie nie powinno decydować o szerokich wnioskach społecznych. Pinker sama — co warto podkreślić — nie postulowałaby rezygnacji z polityk równościowych; raczej proponuje, by polityka była lepiej dopasowana do tego, co rzeczywiście pokazują dane.

Największą zaletą "Paradoksu płci" jest zmuszenie do myślenia — książka jest katalizatorem refleksji nad tym, czym są równość i sprawiedliwość. Trudno jednak nie zauważyć pewnego braku równowagi: tam, gdzie przywoływane są przykłady jednostek, narracja zyskuje dramatyzm; tam, gdzie trzeba przeprowadzić syntetyczną analizę systemową, momentami brakuje głębszego namysłu nad rolą kultur zawodowych, polityk rodzinnych czy efektów dyskryminacji ukrytej.

Podsumowując: "Paradoks płci" to książka ważna i pobudzająca — nie będzie jednak lekturą komfortową dla osób oczekujących jednoznacznych odpowiedzi lub pełnej obrony jednego światopoglądu. Pinker proponuje perspektywę, która łączy empirię z humanistycznym wyczuciem ludzkich dramatów, co czyni jej pracę wartościowym wkładem do debaty o płci, karierze i społeczeństwie. Dla tych, którzy chcą zrozumieć, dlaczego prosty model „dyskryminacja = wyjaśnienie” może być niewystarczający, ta książka jest lekturą obowiązkową — o ile potraktujemy jej wnioski jako punkt wyjścia do dalszej, krytycznej dyskusji.

 


czwartek, 23 stycznia 2025

Robert Sapolsky "Zachowuj się. Jak biologia wydobywa z nas to, co najgorsze, i to, co najlepsze" (tłum. Piotr Szymczak)

 

W książce „Zachowuj się” Sapolsky podejmuje wyzwanie wyjaśnienia, "dlaczego ludzie robią to, co robią", zarówno w chwilach najwyższej empatii i altruizmu, jak i w momentach agresji, nienawiści czy okrucieństwa. Sapolsky, biolog, neuroendokrynolog i antropolog behawioralny, proponuje wielowarstwowe podejście: zachowanie człowieka analizuje od ułamków sekund przed akcją, poprzez rozwój mózgu, wpływy hormonalne, genetykę, wychowanie, kulturę, aż po historię ewolucyjną.

Książka ma bardzo przemyślaną strukturę: autor zaczyna od najbardziej natychmiastowych przyczyn zachowania — co się dzieje w mózgu, tuż przed dokonaniem wyboru — a potem cofa się w czasie: wpływ hormonów, wcześniejsze doświadczenia, wychowanie, warunki prenatalne, geny, skutki ewolucji, uwarunkowania społeczne i kulturowe.

Ta metoda „od dzisiaj i tuż przed” ku temu, co odległe (ewolucja, kultura) pozwala oglądać ludzkie zachowanie w pełnym kontekście — nie tylko jako efekt jednej przyczyny, ale skomplikowanej sieci zależności. Najważniejsze tezy i obserwacje Sapolsky’ego:

1. Sapolsky wskazuje, że wiele z naszych zachowań, nawet tych, które utożsamiamy z wolną wolą czy moralnością, wynika z wielu warstw przyczyn — biologicznych, środowiskowych, historycznych. W efekcie troska o wybór moralny czy kontrolę impulsów musi uwzględniać te czynniki.

2. Kluczową rolę odgrywają struktury takie jak ciało migdałowate (amygdala) i kora przedczołowa. Pierwsza reaguje szybko na bodźce, “wyławia” potencjalne zagrożenia, impulsy — druga (zwłaszcza kora przedczołowa) hamuje, analizuje, stara się wprowadzić względną racjonalność, planowanie, zdolność odroczenia nagrody.

3. Okres prenatalny, dieta matki, choroby, stres w dzieciństwie, adolescencja — to nie tylko tło, ale procesy mające realny wpływ na to, jak funkcjonuje mózg, jak regulowane są emocje, impulsy i jak rozwijają się zdolności poznawcze.

4. Autor dużo miejsca poświęca temu, jak kultura, normy społeczne, wychowanie i historia kształtują zachowania. To, co uważamy za dobre czy złe, dopuszczalne lub nie — zależy od kontekstu. Ponadto, zachowania, które wydają się „naturalne”, są często silnie zakorzenione w strukturach społecznych i historycznych.

5. Sapolsky nie stara się niczego uprościć; raczej przeciwnie — podkreśla, że przyczyny zachowań są wielorakie, często konkurujące, czasami sprzeczne, że istnieje wiele czynników pośrednich. 

Uważam, że ta książka to arcydzieło popularnonaukowe. Sapolsky łączy neurobiologię, psychologię, antropologię, historię ewolucyjną — i robi to tak, że niemal każdy rozdział wnosi nowe perspektywy. Chociaż wiele fragmentów wymaga koncentracji (np. opisy neurobiologii, genetyki, badań empirycznych), autor stara się tłumaczyć pojęcia, przytacza przykłady, anegdoty, co ułatwia zrozumienie. 

Książka nie jest czysto naukowa; stawia pytania, prowokuje do myślenia o odpowiedzialności, sprawiedliwości, o tym, w jaki sposób powinniśmy budować systemy sądownicze, edukację, opiekę nad dziećmi. Nie pozostawia nas z samym „biologicznym determinizmem”. Książka robi ogromne wrażenie — zarówno intelektualnie, jak i moralnie. Jest to jedna z tych lektur, które zostawiają trwały ślad: zmieniają sposób, w jaki patrzymy na ludzkie zachowanie i świadomość, jak rozumiemy winę, odpowiedzialność i możliwość zmiany.


 

wtorek, 21 stycznia 2025

Régine Pernoud "Templariusze" (tłum. Iwona Badowska)

Régine Pernoud, jedna z najbardziej znanych mediewistek XX wieku, znana ze swej skrupulatności źródłowej i z zamiłowania do odmitologizowywania Średniowiecza, podjęła w "Templariuszach" trud sprostowania wielu przekonań i legend, które od stuleci narosły wokół zakonu templariuszy. Książka ma formę zwięzłego studium popularnonaukowego, co nadaje jej charakteru przystępnego lecz nie trywialnego. 

Pernoud zaczyna od genezy zakonu: potrzebie ochrony pielgrzymów w Ziemi Świętej, chaosie pokoro-krucjatowym po 1099 roku oraz kontekście religijnym i militarnym, który doprowadził do założenia zakonu templariuszy około 1119–1120 roku. Autorka zaznacza, że idea i pierwotny mandat Zakonu były wyraźnie religijne i dobroczynne — ochrona pielgrzymów była zadaniem pierwszoplanowym, a dopiero z czasem templariusze rozwijali inne role.

Kolejne rozdziały nieco mnie znużyły, ponieważ drobiazgowo omawiają życie wewnętrzne zakonu: strukturę organizacyjną, regułę (która była pewnym kompromisem między życiem religijnym a wojskowym), zwyczaje, codzienność, odzienie, rytuały przyjmowania nowych członków. Pernoud nie unika detali.

Odrębna część poświęcona jest działalności gospodarczej, finansowej i architektonicznej. Autorka ilustruje, jak templariusze, dzięki hojności darczyńców i dzięki swoim własnym inwestycjom i zarządzaniu, stawali się właścicielami wielu komandorii, zarządzali majątkami, pełnili funkcje bankierskie, prowadzili działalność gospodarczą — co z jednej strony wzmacniało ich pozycję, z drugiej — budziło ambicje władców świeckich. Architektura, jak zauważa Pernoud, często bywała mitem: na przykład przekonanie, że wszędzie templariusze budowali okrągłe kościoły, jest przesadą; autorka wskazuje, że przypadków jest kilka, lecz nie stanowią reguły.

Kulminacyjnym momentem jest owiany złą sławą proces i kasata zakonu — działania króla Francji Filipa IV („Filip Piękny”) oraz papiestwa. Autorka przedstawia je jako rezultat skomplikowanego splotu czynników: politycznych (potrzeba pieniędzy, długi króla), ambicji władzy świeckiej nad majątkami templariuszy, konfliktów między jurysdykcją papieską a królewską oraz słabości instytucjonalnych, a wreszcie oskarżeń o herezję i praktyki sabatu, które Pernoud uważa za wymyślone, wyolbrzymione lub zmanipulowane w trakcie procesu.

Końcowa część dotyczy recepcji templariuszy po ich upadku — symboliki, legend, interpretacji ich dziejów przez kolejne pokolenia (ofiary tyranii?, tajemniczy zakon masoński?, spisek?, na pewno obiekt popularnych mitów). Tu Pernoud stawia na przywrócenie głosu dokumentom głosu (co zresztą można odczytać jako apel o odpowiedzialność historyków.

 Rzetelność źródłowa jest zresztą znakiem rozpoznawczym książek Pernoud. Badaczka zawsze opiera się na dokumentach - w tym przypadku archiwach, aktach procesów, przepisach zakonu. Jednocześnie – mimo że omawia trudne i czasem niewdzięczne kwestie (struktura zakonu, reguły, administracja, finanse, architektura), czyni to w sposób klarowny dla czytelnika.

To, co wyróżnia tę pracę, to niechęć do mitów. Autorka często kontrastuje legendę z dokumentem, starając się rozróżnić, co da się z pewnością udokumentować, a co jest efektem późniejszych przekręceń, symboli, fantazji. Tego rodzaju podejście jest bardzo potrzebne w tematyce templariuszy, ponieważ wokół nich narosło wiele teorii spiskowych, mistycyzmu i sensacyjnych narracji.

Oczywiście ze względu na swoją formę i objętość, książka nie może być monografią wyczerpującą. Niektóre aspekty są potraktowane jedynie powierzchownie — np. wewnętrzne konflikty zakonu, różnice regionalne, życie pojedynczego brata / rycerza templariusza, szczegóły duchowości. Czytelnik szukający bardzo szczegółowych analiz znajdzie w niej punkty zaczepienia, ale będzie potrzebował dodatkowych źródeł. Ponadto, chociaż autorka często odnosi się do roli templariuszy w Ziemi Świętej, ich relacji z muzułmanami czy ze światem islamu, te aspekty są raczej tłem, nie głównym wątkiem. Kto chciałby zgłębiać kontakt kulturowy, relacje, wpływ templariuszy na regiony poza Europą Łacińską, może odczuć niedosyt.

Ponieważ Pernoud stara się zdystansować od legend, fantasmagorii i mitów, mniej miejsca poświęca analizie tego, dlaczego te mity powstawały, jak były wykorzystywane w literaturze, sztuce, popkulturze. To nie jest krytyka fundamentalna — autorka wyraźnie nie zamierzała tego zrobić dogłębnie — ale jeśli oczekiwać refleksji kulturowej nad mitami templariuszy, należy szukać dalszych lektur. W świecie historiografii temat templariuszy ciągle się rozwija, więc książka Pernoud nie uwzględnia najnowszych odkryć (to naturalne w przypadku krótkiego, popularnonaukowego opracowania).

Choć "Templariusze" to przede wszystkim dzieło historyczne, ma również wymiar literacki: język jest elegancki, spokojny, Pernoud potrafi budować narrację bez nadmiernego patosu, ale z widocznym szacunkiem dla postaci i wydarzeń. Jej opisy są nacechowane troską o fakty, ale także – gdy trzeba – o wymiar moralny historii: jakie były konsekwencje pychy władzy, jakie skutki dla zakonu i dla wiernych miały decyzje polityczne, jakie wartości legły u podstaw życia templariuszy. 

Książka wpisuje się też w szerszy projekt autorki, który polega na rehabilitowaniu Średniowiecza, przeciw stereotypowemu przekonaniu, że był to czas prymitywizmu, fanatyzmu i zamętu. Pernoud pokazuje, że Średniowiecze miało swoje struktury, kulturę, duchowość i że zakony, w tym templariusze, były instytucjami głęboko osadzonymi w ówczesnych realiach społecznych, politycznych i religijnych. Ta książka przypomina, iż historia templariuszy jest wciąż fascynująca — nie dzięki legendom, ale dzięki samej rzeczywistości: ludziom, instytucji, konfliktom, wierzeniom, polityce i zwykłych codziennych obowiązkach zakonników. 



wtorek, 10 grudnia 2024

Majgull Axelsson "Lód i woda, woda i lód" (tłum. Katarzyna Tubylewicz)

Ambitna opowieść o rodzinnych relacjach, tożsamości, miłości i samotności, której akcja rozgrywa się w różnych przestrzeniach czasowych i geograficznych.

Powieść koncentruje się na losach dwóch sióstr, Elsie i Inez, które w dzieciństwie były nierozłączne, ale z biegiem lat ich drogi się rozchodzą. Elsie buntuje się przeciwko tradycyjnej roli kobiety i zostaje marynarzem, podczas gdy Inez rezygnuje z marzeń o studiach literaturoznawczych i całe życie podporządkowuje wychowaniu Björna, syna Elsie. Björn wyrasta na charyzmatycznego wokalistę grupy rockowej, ale nie radzi sobie ze sławą, uwielbieniem kobiet i zazdrością kolegów z zespołu. W książce pojawiają się także inne postacie, takie jak Eva Salomonsson, która pragnie zdobyć Björna za wszelką cenę, oraz Björn Hallgren, który potrafi zatracić się śpiewając. Celem Elsie jest ucieczka przed synem, który jest dla niej dowodem własnej naiwności i późniejszej porażki. Narracja prowadzona jest w kilku przestrzeniach czasowych, co pozwala na ukazanie skomplikowanych relacji rodzinnych i ich wpływu na kolejne pokolenia.

Książka porusza wiele ważnych tematów, takich jak: złożoność więzi rodzinnych, tożsamość i poszukiwanie sensu życia, miłość i samotność oraz społeczne oczekiwania i indywidualne wybory.

Axelsson posługuje się precyzyjnym i sugestywnym językiem, który pozwala czytelnikowi głęboko poczuć emocje bohaterów. Autorka łączy dziennikarską dokładność z psychologiczną głębią, tworząc wielowątkową narrację, która angażuje i skłania do refleksji. Styl pisania Axelsson jest charakterystyczny dla jej twórczości – pełen empatii, wnikliwości i subtelności.

Jest to ambitna i głęboka powieść, która porusza ważne tematy społeczne i psychologiczne. Rozbudowana struktura narracyjna i wielowątkowość mogą być trudne do śledzenia, ale jednocześnie dodają książce głębi. Powieść jest pełna emocji i refleksji, bardzo poruszająca.


niedziela, 8 grudnia 2024

Isabel Allende "Violeta" (tłum. Grzegorz Ostrowski)

Powieść przenosi czytelnika w wir wydarzeń XX wieku, ukazując życie tytułowej bohaterki, Violety del Valle, urodzonej w 1920 roku w nieokreślonym kraju Ameryki Łacińskiej. Bohaterka żyje przez sto lat, doświadczając pandemii, wielkiego kryzysu, politycznych zawirowań i osobistych tragedii. Narracja książki prowadzona jest w formie listu do ukochanego, co nadaje jej osobisty i intymny charakter.

Allende, znana z łączenia realizmu magicznego z historycznym tłem, w „Violecie” stosuje bardziej stonowany styl. Narracja jest płynna, a język przystępny, co sprawia, że powieść jest łatwa w odbiorze. Jednak momentami fabuła staje się nieco zbyt przewidywalna, a postaci nie zawsze są głęboko rozwinięte. Mimo to, książka wciąga i angażuje emocjonalnie, oferując czytelnikowi bogaty wachlarz doświadczeń.

„Violeta” porusza szereg istotnych tematów, takich jak wojna, miłość, strata, polityka i feminizm. Allende przedstawia życie kobiety, która mimo przeciwności losu stara się odnaleźć sens i spełnienie. Powieść ukazuje zmagania głównej bohaterki (kobiety) z systemem, tradycją i oczekiwaniami społecznymi, co nadaje jej uniwersalny wymiar. Na korzyść powieści przemawiają bogactwo emocjonalne i głębia, ale pewną słabością są niedociągnięcia w fabule i postaciach. Imponuje za to sposób, w jaki Allende łączy osobiste doświadczenia z szerokim kontekstem historycznym.