piątek, 18 kwietnia 2014

Emil Zegadłowicz "O Magdalenie płonącej"

Bądź pozdrowiona
za sznury opali,
które wypieściły twe ramiona,
Mario z Magdalii.

Pochwalone kobierców cuda,
nabyte ceną,
którą wypieściły twe uda,
Magdaleno!

Bo oto nadeszła godzina,
zawrzała krew twych żył,
a twoja bezwina
rozkazała ustom scałować z nóg Jego pył.

Spojrzały na ciebie te słodkie oczy
i poszły zbawiać dalej,
płoniesz na wieczność w jutrznianej poźroczy,
Mario z Magdalii.